Pracuję w domu!

Internet, oprócz oczywistych, widocznych dla wszystkich zalet ma jeszcze jedną. Stworzył na skalę masową nowy typ pracownika – freelancera. To osoba, która pracuje projektowo i może pracować dla jakiejkolwiek firmy. Freelancer może pracować w jakichkolwiek usługach profesjonalnych. Może być dziennikarzem, grafikiem, sprzedawcą czy prawnikiem. Nie jest obciążeniem finansowym dla firmy, kiedy nic nie robi… Ma świeże spojrzenie na przedstawiane mu problemy.

Każdy z nas zna kilku freelancerów.

Naukowcy z MIT wpadli oczywiście na pomysł aby zmonetyzować ideę freelancingu, która na uniwersytety dotarła w maju 1998 r. Wtedy to profesor Thomas W. Malone i Robert J. Laubacher opublikowali artykuł w Harvard Business Review tytułem “Świt gorspodarki E-lance”. Ten artykuł wywołał wiele dyskusji w środowisku akademickim i biznesu. Jego podstawowe tezy, to decentralizacja, aby duże korporacje stały się bardziej elastyczne, złożone z tymczasowych sieci jednostek już trwają.

E-lance.com to największy serwis dla freelancerów. Skupia ponad 100 000 osób z całego świata (w tym kilkadziesiąt z Polski). Przez serwis zostały już zamówione usługi za ponad 200 000 000 dolarów! Może warto pomyśleć o skorzystaniu z serwisu?

Post w Aktualności0 Komentarzy

Uwaga na nanoszpiega!

Uwaga na nanoszpiega!

Były zdalnie sterowane chrząszcze (czytaj więcej). Teraz czas na NanoKolibra. Firma AeroVironment finansowana przez Pentagon, stworzyła sztucznego, zdalnie sterowango ptaka, który może zebrać wiele informacji siadając na przykład na parapecie. Po wykonaniu zadania urządzenie sprowadzamy na ziemię, chowamy do kieszeniu i idziemy w swoją stronę. O ile oczywiście jesteśmy tajnym agentem.

 

NanoKoliber, podobnie do swojego żyjącego odpowiednika, ma maleńkie, sztuczne skrzydła i może precyzyjnie balansować na konkretnej wysokości. Tylko zamiast zbierać kwiatowy nektar nagrywa filmy i robi zdjęcia. Ten „mini-szpiegowski samolot” został tak skonstruowany, by sprawdzić się zarówno na polu bitewnym, jak i w przestrzeni miejskiej. Może więc wlecieć do podejrzanego lokalu przez otwarte okno czy usiąść na kablach wysokiego napięcia.

 

Naukowcy zapowiadają dalsze prace nad tą nanotechnologią. Obecna wersja urządzenia działa ok. 8 minut. Jego prędkość to 17,7 km/h. Rozpiętość skrzydeł wynosi 16,5 cm. Cała konstrukcja waży 19 gramów, czyli mniej niż bateria AA (standardowy paluszek) i jest tylko nieco większa od prawdziwego ptaka. W środku zaś zupełnie nowa, zminiaturyzowana technologia. Jednak nanoptak ma jedną wadę. Koliber to niezwykle rzadki gatunek, którego raczej nie zobaczymy na ulicach Nowego Jorku, Londynu czy Warszawy. Może więc wzbudzić niepotrzebne zainteresowanie. Dużo lepszym szpiegiem byłby na przykład nanowróbel.

 

Post w Aktualności0 Komentarzy

Najważniejszy jest pomysł

Najważniejszy jest pomysł

Innowacyjne i użyteczne wynalazki z polskich uczelni? To możliwe. Nasi naukowcy coraz częściej udowodniają, że potrafią pracować nad wynalazkami, którymi są w stanie zainteresować przedsiębiorców. Tylko w ciągu kilku ostatnich miesięcy zaprezentowali kilka takich urządzeń.

 

Weźmy pierwszy przykład z brzegu – prototyp protezy dłoni sterowany za pomocą impulsów elektrycznych lub akustycznych płynących z mięśni. Pracowali nad nim naukowcy w Politechniki Wrocławskiej. Proteza pozwala na prowadzenie samochodu, utrzymanie kubka, używanie sztućców. Do tego ma duże zdolności manipulacyjne i jest jedną z najnowocześniejszych w Europie. Wynalazek, o ile znajdzie się inwestor, może mieć dużą przewagę nad podobnymi urządzeniami produkowanymi na zachodzie – dużo niższą cenę.

 

Kolejny przykład – robot hybrydowy, który powstał na Akademii Górniczo-Hutniczej. Jest to najbardziej precyzyjne urządzenie na świecie. Za jego pomocą można manipulować obiektami o bardzo małych wymiarach, np. wewnątrz komórki i to bez udziału operatora, a co najważniejsze – bez uszkodzenia błon komórki. Urządzenie usprawni badania biologiczne, w których potrzebna jest precyzja. Twórcy robota przewidują, że przyczyni się on do zakończenia wielu eksperymentów sukcesem. Choć jego wartość to kilka milionów zł to inwestorów nie powinno zabraknąć.

 

Polscy naukowcy w 2010 roku zgłosili do Urzędu Patentowego 12 proc. wynalazków więcej niż w roku poprzednim. Jednak ciągle jesteśmy na szarym końcu w porównaniu z innymi państwami Unii Europejskiej a wieloma rozwiązaniami nie interesują się przedsiębiorcy. Ale pozytywne przykłady pokazują, że Polak potrafi. I miejmy nadzieję, że coraz częściej będziemy słyszeć o innowacyjnych i konkurencyjnych projektach powstających na polskich uczelniach.

Post w Aktualności0 Komentarzy

Hello world!

Welcome to WordPress. This is your first post. Edit or delete it, then start blogging!

Post w Aktualności1 komentarz


Zadaj pytanie